Oprócz tego, że nałogowo kupuję duże, uniwersalne szaliki typu kocyki, od jakiegoś czasu szukałam poncza, które pasowałoby mi do wielu stylizacji i jednocześnie nie było jednokolorowe i ciemne. Swój ideał znalazłam podczas ostatniej wyprawy na ostatnie dni wyprzedaży i dałam za nie niecałe 15zł! Grzechem byłoby go nie kupić… 😉
Co sądzicie o ponczach? Macie jakieś w swojej szafie?

poncho – Pull&Bear
spodnie/trousers – Zara
buty/shoes – H&M
kapelusz/hat – H&M
brelok/keychain – New Look
torba/bag – no name
rękawiczki/gloves – vintage

23 myślą nad “Poncho

  1. Wow! Zakochałam się w tej stylizacji 🙂 ponczo i buty rozkochały mnie w sobie. Chyba koniecznie muszę zmienić wygląd swojej szafy i zamiast nielubianych przeze mnie kurtek postawić na ponczo!

    Obserwuję od dawna,
    black-bird-says.blogspot.com

  2. Poncza nigdy nie miałam ale może dlatego, że nie lubię takich luźnych fasonów. Ale twoje jest prześliczne, kolory mnie zachywciły =, ładnie połaczyłaś z resztą. Ponczo to świetna alternatywa dla kurtki 😉

  3. Uwielbiam poncha 😀 chociaż nie bardzo wiem, co i jak nosić i łączyć ze sobą 🙂
    Ty masz świetną stylówkę, a kapelusz to już w ogóle <3! A przed ostatnie zdjęcie normalnie fashion <3
    pudernik

  4. Stylizacja super, oryginalna i niebanalna i świetnie dobrane kolory 🙂 Gratulacja za odwagę jeśli chodzi o kapelusz. Bardzo mi się podobają u innych u siebie nijak nie mogę się przełamać aby chodzić w mieście…

Dodaj komentarz!