W tym sezonie prawie wszyscy oszaleli na punkcie futerek. Nie ważne w jakim kolorze i o jakim kroju. Do ich zwolenników należę też ja i nie wyobrażałabym sobie zimy bez sprawienia sobie jednego z nich 😉 W mojej szafie znalazło się dosyć nietypowe, w monochromatycznych odcieniach ombre. Taki wzór już sam w sobie jest głównym elementem stylizacji i nie potrzeba mu już zbyt wiele dodatków. Postawiłam więc na nieco minimalistyczny zestaw z sukienką i botkami typu lita.
+ Bardzo dziękuję za 100 000 wyświetleń! Mam nadzieję, że przez kolejne miesiące będziecie równie licznie odwiedzali mojego bloga jak od jego założenia! 🙂


futro/fur – KLIK
sukienka/dress – New Look
buty/shoes – Truffle
pierścionek/ring – Stradivarius
zegarek/watch – Geneva
kapelusz/hat – H&M

41 myśli nad “Ombre Fur

  1. Mi sie futerka rowniez bardzo podobaja tylko niestety nie znalazlam jeszcze idealnego dla mnie. Nie jestem jakos szczegolnie otyla ale uwarzam ze kazde mnie pogrubiaja 🙂
    Twoje buty sa cudowne, czaje sie na nie juz od roku ale troche sie boje ze sobie nogi polame 😀

    Zapraszam na mojego bloga; http://vframlii.blogspot.nl/ opowiadam o moim zyciu w Holandii 🙂

  2. No właśnie – nastała już jakiś czas temu moda na włochacze, co trochę mnie dziwi, bo nie wyglądają w większości rewelacyjnie i wg nie bardzo spełniają funkcje. No ale o gustach się nie dyskutuje, każdy nosi to co lubi. Twoje np. z uwagi na ową monochromatyczność wygląda ok, najgorsze są kolorowe! Nie dodałaś do tej stylizacji żadnego koloru i chwała, bo uratowało to twoje włosy, które na tym tle wyszły pięknie. Są ozdobą całości.

    blog minimalissmo

Dodaj komentarz!